Kochane moje, czy Wy też tak macie, że czasem zwykła chwila refleksji potrafi przynieść niesamowity spokój?

Kochane moje, czy Wy też tak macie, że czasem zwykła chwila refleksji potrafi przynieść niesamowity spokój?

Dzisiejsze popołudnie spędziłam na przeglądaniu starych, rodzinnych albumów ze zdjęciami. Patrzyłam na uśmiechnięte twarze moich bliskich – dzieci, które tak szybko dorosły, i momenty, które minęły w mgnieniu oka. Wraz z tą piękną nostalgią pojawiła się w mojej głowie znana nam wszystkim myśl: ogromna chęć uchronienia ich przed wszelkimi burzami tego świata.

My, kobiety, mamy to do siebie, że nieustannie martwimy się na zapas. O zdrowie, o to, by w naszym domu zawsze panowało ciepło, o to, czy nasze dorosłe już dzieci i wnuki dobrze radzą sobie z życiem. Czasami te lęki zakradają się niepostrzeżenie i spędzają nam sen z powiek. Zawsze chcemy być tą niewidzialną tarczą dla naszej rodziny.

Ale dzisiaj, zamykając ten gruby album, uświadomiłam sobie coś bardzo ważnego. Zrobiłyśmy dla naszych bliskich wszystko, co w naszej mocy. Dałyśmy im miłość, korzenie i skrzydła. Wszystkiego innego po prostu nie jesteśmy w stanie kontrolować. Zamiast pozwolić, by strach o jutro odbierał mi radość z dzisiejszego dnia, postanowiłam z ufnością oddać te zmartwienia wyżej.

Spojrzałam w niebo i wypowiedziałam w sercu te ciche, ale jakże potężne słowa. Zrobiło mi się tak niesamowicie lekko na duszy… 🌸

Zostawiam tę piękną modlitwę tutaj, dla każdej z Was, która czuje dziś ciężar trosk. Zapiszcie ją sobie na trudniejsze chwile i prześlijcie dalej do bliskich sercu kobiet – przyjaciółki, siostry czy córki. Niech niesie spokój, światło i otuchę! 🕊️💖

„Boże, czuwaj nad tymi, których kocham. 🕊️ Chroń nasz dom i zdrowie, a moje lęki weź w swoje ręce.”

Like this post? Please share to your friends:
Mass Effect
Leave a Reply

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!: