Historie z życia
Pracuję jako stewardessa w tanich liniach lotniczych już osiem lat. Latam głównie na trasach krajowych i do krajów basenu Morza Śródziemnego. Przez ten czas widziałam wiele — od
# Kawa u Pani Basi po jedenastej Pracuję w kawiarni przy Rynku w Lublinie od czterech lat. Robię kawę, podaję sernik, sprzątam stoliki. Przez ten czas widziałam tyle
— Urodzisz — wtedy pogadamy, a na razie jesteś tu nikim. Zofia Kaczmarek walnęła żeliwną patelnią o palnik tak, że aż podskoczył czajnik na drugim palniku. Nie odwróciła
Pracuję w biurze nieruchomości w Krakowie od dziewięciu lat. Przez ten czas widziałam wszystko: kłótnie o metraż, łzy przy podpisaniu aktu, rodziny, które przestawały ze sobą rozmawiać przy
Pracuję na poczcie w Białymstoku dwanaście lat. Maleńki oddział przy ulicy Lipowej, dwa okienka, wiecznie zepsuty ekspres do kawy i kalendarz z papieżem, który wisi tam od czasów,
Pracuję w przychodni na Czwartaków w Lublinie od piętnastu lat. Rejestratorka. Przez moje okienko przechodzi pół dzielnicy, ale tę dziewczynę zapamiętałam, zanim jeszcze zdążyła cokolwiek powiedzieć. Miała siedemnaście
Trzy tygodnie temu na schodach przed naszą kamienicą na Grochowie noga uciekła mi spod ciała. Mokre liście, stara poręcz, która została urwana jeszcze w październiku i nikt jej
Stałam przy szatni krakowskiego Uniwersytetu Medycznego, przyciskając do siebie kopertę, a obok przepływał tłum rodziców z bukietami i balonami. Ktoś robił zdjęcia przy fontannie przed budynkiem głównym. Pachniało
Regina miała sześćdziesiąt jeden lat i wierną klientelę od osiemnastu — tam, w pracowni krawieckiej na zapleczu własnego domu, przy ulicy Klonowej, w Bydgoszczy. To ona wychowała syna
Zosi ręce trzęsły się już o siódmej rano, kiedy dopiero zaczynała kroić cebulę na bigos. Od piątej stała przy kuchence w mieszkaniu na Żoliborzu, a za oknem ktoś
