Historie z życia
Miałam dwadzieścia sześć lat, kiedy dostałam awans w agencji reklamowej przy ulicy Legnickiej we Wrocławiu i trafiłam do zespołu, którym kierował Bartek. Czterdzieści dwa lata, żonaty od dziewiętnastu,
# Nagranie z drugiego piętra Mam na imię Justyna, mieszkam w Gdyni na Witominie i od dwudziestu lat sprzątam kamienicę przy ulicy Świętojańskiej — trzy klatki, sto dwadzieścia
Wszystko zaczęło się od tego, że u nas na klatce, na trzecim piętrze, przepaliła się żarówka. Wiesz, jak to jest w starych blokach na Ursynowie w Warszawie —
Kubek po kawie stoi na parapecie już trzeci dzień. Nie umiem go umyć. To ten w żółte słoneczniki, który mama kupiła na bazarku przy Batorego, kiedy jeszcze mieszkałyśmy
— Mama mówi, że musisz pomóc siostrze, bo jej ciężko z dziećmi — oznajmił Marek, stojąc w progu sypialni z rękami skrzyżowanymi na piersi. Buty miał na nogach,
Pięć lat po tym, jak nazwałem swoją żonę „bezużyteczną" i doprowadziłem do unieważnienia naszego małżeństwa, bo według lekarzy nigdy nie mogła urodzić mi dziecka, wszedłem do zamkniętej, pilnie
Renata miała pięćdziesiąt trzy lata i dwóch synów, ale kochała ich nierówno — to widziała cała ulica Kwiatowa, od piekarni po warzywniak pana Zdzisława. Starszy, Marcin, przyjeżdżał z
Piotr Kaliński pracuje jako taksówkarz nocną zmianą od dziewięciu lat i mówi, że po tylu latach na ulicach Warszawy niewiele go już zaskakuje. Ale tamtej nocy, dwudziestego trzeciego
Pracuję jako portier w wieżowcu przy Gwiaździstej 7 we Wrocławiu od jedenastu lat. Z okna w holu widzę wejście, parking i kawałek chodnika, na którym po deszczu zbiera
Pracuję w schronisku na obrzeżach Krakowa od jedenastu lat. Widziałam rzeczy, od których człowiek robi się twardszy niż wysłużony kaloryfer. Głodzone koty w kartonie po telewizorze. Psa przywiązanego
