PL
Od początku byłem szczery. Żadnych gier, żadnych emocjonalnych testów, żadnego ukrytego oczekiwania, że ktoś ma „udowadniać miłość” portfelem czy poświęceniem. Zwykła, spokojna relacja. Ona słuchała, przytakiwała, czasem nawet
Po dwóch miesiącach zaproponował, żebym się do niego wprowadziła. Zawahałam się. — Wiktor, my się właściwie nie znamy. Uśmiechnął się: — W naszym wieku nie ma sensu tracić
